Rosnąca popularność e-kantorów

poradniki

Kantory internetowe są dla ludzi. Nie należy się ich bać tylko z nich korzystać.

Polacy w coraz większym stopniu, korzystają z wymiany walut w e-kantorach. A jeszcze klika lat temu, kantory internetowe były traktowane przez klientów, jako usługi uzupełniające. Co zatem sprawiło, że napłynęła do nich fala klientów?

Aby to zrozumieć, trzeba cofnąć się do roku 2006. Wtedy to, banki zaczęły oferować klientom pierwsze kredyty mieszkaniowe denominowane w walutach obcych. Denominacja okazała się wielkim sukcesem a klienci zaczęli szturmować drzwi banków. Dlaczego? Z powodu zdolności kredytowej. Większość klientów bowiem, nie miała zdolności kredytowej, aby zaciągnąć kredyt mieszkaniowy w złotówkach. Poza tym, banki zastosowały dwa wabiki. A mianowicie: kuszono klientów niską marżą oraz niskimi stopami procentowymi.

Natomiast rzeczywisty zysk banku, pochodził głównie ze spreadu. Czyli różnicy między ceną zakupu a ceną sprzedaży walut obcych. Sprytny sposób na duży zysk wymyślony przez bankowców, działał bez przeszkód aż do roku 2011. Wtedy to, pod naporem znacznej części klientów, parlament przegłosował tzw. Ustawę antyspreadową. I to dzięki niej, kredytobiorca zyskał wybór. Wybór miedzy spłatą rat kredytu mieszkaniowego, po kursie proponowanym przez bank. Lub też, poszukiwanie tańszego franka, dolara czy euro gdzie indziej. I tak rozpoczęła się rewolucja, która napędza setki klientów zarówno kantorom stacjonarnym, jak też kantorom internetowym.

A na czym polega wyższość e-kantoru nad kantorem stacjonarnym? Na dwóch rzeczach. Po pierwsze – kantor internetowy przeprowadza operacje wymiany walut bezgotówkowo. I dzięki temu, zapewnione jest 100% bezpieczeństwo każdej transakcji. (Trzeba tylko dopełnić kilku formalności). Ten sposób funkcjonowania e-kantorów sprawia, że mają one niezwykle niskie koszty działalności. Nie muszą bowiem płacić np. za wynajem lokali użytkowych czy też, zatrudniać armii ochroniarzy, aby codziennie transportować walizki pieniędzy do banku. I te niskie koszty działalności, przekładają się na niższe ceny skupu i sprzedaży walut obcych. Po drugie – kantor internetowy przeprowadza operacje wymiany walut na skalę zarówno detaliczną, jak też na skalę hurtową. I to właśnie skala hurtowa sprawia, że możliwe są negocjacje cen z innymi graczami na rynku. Mało tego. Często bywa tak, że pośrednictwo nie jest potrzebne. Można, bowiem bezpośrednio dopasować popyt do podaży. To jest kupić np. kilka tysięcy euro od sprzedającego. A następnie, sprzedać te kilka tysięcy euro kupującemu. Bezpieczeństwo transakcji oraz konkurencyjne marże sprawiają, że e-kantory dorobiły się już rzeszy stałych klientów. A kim oni są?

Zasadniczo to 3 grupy klientów. Grupa pierwsza – to osoby mające kredyt mieszkaniowy na głowie. Dla przykładu – skoro ktoś płaci ratę kredytu w wysokości np. 750 franków, to oszczędza miesięcznie 50-60 złotych. Wydaje się, że to niewiele. Ale przecież kredyt mieszkaniowy trzeba spłacać długo. Jeśli zatem podliczy się oszczędności na całym kredycie, to w portfelu może zostać nawet 25. 000 złotych. Grupa druga – to mali i średni przedsiębiorcy. Sektor MSP jest zwykle traktowany przez banki po macoszemu. To jest, odmawia mu się możliwości negocjacji cen. Dlatego też, przychodzą oni do e-kantorów, aby po korzystnych cenach kupić bądź sprzedać głównie euro. A jest o co walczyć. Jeśli chce się, np. kupić 12. 000 euro, to na takiej transakcji można zaoszczędzić nawet 1. 200 złotych. Grupa trzecia – to klienci indywidualni. I ta grupa dzieli się na dwie podgrupy. A mianowicie: na osoby pracujące czasowo za granicą (wymiana głównie euro i funty brytyjskie na złotówki). Oraz na osoby wyjeżdżające za granicę na wakacje i urlopy (wymiana złotówek głównie na euro).

Subscribe
Powiadom o
guest
6 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
władeczek
władeczek
2 lat temu

juz dawno wiamo ze ekantory zastapia kantory stacjionarne

Krzysiek L.
Krzysiek L.
2 lat temu

Ciekawa opcja, szczególnie że teraz wszystko przenosi się do internetu. Może warto, bo i tak większość przelewów robię online. A kursy euro też sprawdzam w necie.

Hanka
Hanka
2 lat temu

Moja siostra ma kredyt we frankach, także powinna być na bieżąco, warto polecić to właśnie takim osobom, a wcześniej nawet nie słyszałam o tych kantorach. Jest to jakaś opcja.

Neti_56
Neti_56
2 lat temu

Serio czasami strach iść z większą gotówką do zwykłego kantoru. Potem się zastanawiasz gdzie pochować kasę. Tutaj nie ma takiego problemu, wydaje mi się, że można spróbować z jedną transakcją.

Aleksandra W.
Aleksandra W.
2 lat temu

Niedawno jeszcze się wahałam z decyzją o korzystaniu z e-kantorów. Może faktycznie o bezpieczeństwo transakcji nie ma się co obawiać. Artykuł przekonał mnie, więc wkrótce skorzystam z takiej opcji wymiany waluty.

karolka
karolka
2 lat temu

Ja tez osoboście preferuję e- kantory. jest to dla mnie najlepszy i najwygodniejszy sposób szybkiej wymiany waluty bez wychodzenia z domu. polecam w 100 procentach