Denis Urubko i jego wyprawa na K2!

Warto przeczytać Wiadomości

Denis Urubko, znany himalaista w sobotni poranek postanowił sam wyruszyć i zdobyć K2! Oto najświeższe informacje!

Denis Urubko (l. 44) – znany rosyjsko-kazachsko-polski himalaista w sobotni poranek postanowił samodzielnie wyruszyć na ośmiotysięcznik K2!

W sobotę 24.02.2018r.z samego rana Denis Urubko podjął decyzję samodzielnej wspinaczki na K2, co nie spodobało się uczestnikom tej wyprawy. Nie zgłąszając swojej decyzji konimu podjął się bardzo trudnego zadania, jednak szybko okazało się, że jego misja jest skazana na niepowodzenie. Niestety nie naraził przy tym jedynie siebie, ale także innych, którzy postanowili pójść za nim i go wspierać.

Z tego co wiemy ośmiotysięcznik K2 jest najwyższym szczytem Karakorum i drugim co do wysokości szczytem na całej Ziemi.

Zdobycie tego szczytu wymaga wielkiej odwagi, tym bardziej przy nieodpowiedniej pogodzie, która można zagrażać życiu lub zdrowiu.

Niedawno mogli Państwo usłyszeć o wyprawie Tomasza Mackiewicza oraz Elisabeth Revol pod koniec stycznia, która odbiła się echem na całym świecie. Niestety Tomasza Mackiewicza do tej pory nie udało się odnaleźć. Elisabeth Revol jako jedyna ocalała z tej wyprawy.

A teraz Denis Urubko na szczęście w porę opuścił Zimową Wyprawę na K2! Jak twierdzi teraz już tej wyprawy nie będzie można uznać za „zimową”.

„Denis Urubko, zgodnie ze swoimi przekonaniami dotyczącymi końca sezonu zimowego, postanowił opuścić Zimową Wyprawę na K2” – taki wpis można przeczytać w oświadczeniu Polskiego Himalaizmu Zimowego w mediach społecznościowych.

Decyzja została pomyślnie zaakceptowana przez uczestników wyprawy, którzy już niestety nie byli w stanie dalej współpracować z himalaistą, po tym jak samodzielnie odpuścił ich i bez słowa wyruszył na wyprawę.

W poniedziałek 26.02.2018r. w godzinach popołudniowych dotarł do bazy, po tym jak przez ostatnie dwa dni nie było po nim śladu.

Zimowa Wyprawa miała zacząć się z początkiem marca, jednak Denis Urubko stwierdził, że w Karakorum szybko skończy się zima.

Jednak dla dobra siebie i pozostałych postanowił opuścić tę wyprawę. Prawdopodonie we wtorek 27.02.2018r. będzie mógł opuścić bazę, w której aktualnie się znajduje.

Zespoły będą musiały przeczekać załamanie pogody i dopiero wtedy będą mogli wrócić do kontynuowania wyprawy, która jak mamy nadzieję tym razem zakończy się sukcesem i bez większych niepowodzeń!

Subscribe
Powiadom o
guest
7 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Roberto
Roberto
2 lat temu

Po całej sytuacji z Tomaszem Mackiewiczem, o niczym innym się nie mówi, tylko o tych co wchodzą na góry i giną. Jak dla mnie idą na własna odpowiedzialność i nie ma co robić z tego szopki.

Sportowiec amator
Sportowiec amator
2 lat temu

Podziwiam tych, którzy chodzą po górach wyczynowo. Trzeba mieć dużo odwagi, aby zimą wypierać się na takie eskapady, szczególnie gdy są to samotne wędrówki..

Sceptyk
Sceptyk
2 lat temu

Wszyscy chyba mają nadzieję, że pogoda nie będzie problemem, bo ile jeszcze możemy słuchać o zaginionych w górach i pomocy ratunkowej, na którą wydaje się później krocie z państwowych pieniędzy…

Madlen
Madlen
2 lat temu

Tomasz Mackiewicz zaginął, a inni dalej próbują i się narażają. Szkoda, że większość z nich ma rodziny i wcale o nich nie myśli. Tak jak pan Mackiewicz, który osierocił trójkę dzieci!

Gemma
Gemma
2 lat temu

Mega egoistyczni ludzie, którzy nie myślą o bliskich! Tak jak ten cały Mackiewicz. Miał żonę i dzieci! Nawet jego synek go prosił przed wyprawą, żeby tam nie szedł, bo ma złe przeczucia!

Ewelina C.P.
Ewelina C.P.
2 lat temu

To co zrobił było nieodpowiedzialne. Złamał wszelkie reguły i musiał ponieść tego konsekwencje. Poza tym Denis Urubko został zaproszony na wyprawę, więc powinien szanować decyzje Krzysztofa Wielnickiego. Niestety jego duma na to nie pozwoliła przez co jego zachowanie wpłynęło negatywnie na uczestników, gdyż wszyscy się zamartwiali czy wróci.

krzysztof w.
krzysztof w.
2 lat temu

Podziwiam ludzi, którzy wybierają się zimą na takie wyprawy, aby zdobyć szczyty i przygotowują sie długo do tego, aby to się udało. Ryzykują swoje życie i zdrowie. Ale to jest pasja silniejsza od racjonalnego myślenia. Każdy ma wolną wolę i powinien wiedziec co robi, nie mozna nikogo za to krytykować